Komentarze: 0
Jakiś czas temu przeczytałem w prasie wypowiedź pana Schetyny na temat wyzwolenia największego obuzu śmierci czyli Auschwitz-Birkena przez Ukrainę. Media się śmieją z niewiedzy naszego Ministra Spraw Zagranicznych a Rosjanie są oburzeni (chociaż Oni to mogą, zawsze są). Nie o to tutaj chodzi jak inni o nas uwarzają tylko o to,że przez takich ludzi, którzy są rzekomo wykształceni, inni którzy śledzą sytuacje polityczne w to wierzą a to jest niedopuszczalne.
A teraz trochę historii. Front, który działał na terenia naszego kraju był faktycznie frontem ukraińskim, jednak nie był on złożony jedynie z żołnierzy ukraińskich (tak jak można się domyśleć front Stalingradzki nie składał się tylko z jego mieszkańców). Armia czerwona była wielonarodowościowa a więc Ukrainców tam było tylu samo co Polaków, Litwinów czy Rosjan.
Tak więc pytam się: Kto ich uczył, skoro nasz Minister Spraw zagranicznych powinien wiedzieć o historii najwięcej? Skoro mamy na jednym z najważniejszych stanowisk człowieka,który nic nie wie o historii, to boję się (jako Obywatel Polski), na jakim poziomie wiedzy i umiejętności rządzenia jest nasza pani premier. Takim akcentem refleksji zostawiam was na dzisiaj. Cześć :)
Proszę o komentowanie i udostępnianie, walczę o to by wszyscy wiedzieli, że rządzą nami niekompetentni ludzie.